Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.
Na początku lat 2000, trzygodzinna przerwa na lunch była uważana za dość skromną sprawę.
Pamiętam jedno wiosenne popołudnie, kiedy mój kolega Simon Pennyworth i ja mieliśmy za zadanie uwieść skandynawskiego menedżera funduszy.
Był to typ faceta, który wyglądał, jakby prasował swoje sznurówki, a naszym zadaniem było trochę go rozluźnić.
Zarezerwowaliśmy dyskretną francuską restaurację w pobliżu Banku, mając na celu oczarowanie go sole meunière i kieliszkiem Bordeaux.
Zwykłe sprawy.
O 13:30 spojrzał na zegarek i powiedział, że musi wrócić na konferencyjne połączenie o 14.
Bez chwili wahania powiedziałem mu, że rynki będą tam jeszcze o 15, podczas gdy rocznik 1989, który właśnie otworzyliśmy, na pewno nie.
Uśmiechnął się, to był pierwszy pęknięcie w jego zbroi, i został na miejscu.
Niedługo potem pojawiła się kolejna butelka. Potem jeszcze jedna.
O 16 przybył Armagnac, a menedżer funduszy zdjął krawat, rozpiął koszulę i zaczął śpiewać smutną ludową balladę o śledziach.
Zostało nam grzecznie, choć stanowczo, poproszone o opuszczenie lokalu.
Następnego dnia przysłał podpisany kontrakt, skrzynkę tego samego Armagnac i krótką notatkę.
"Przekonywujący mężczyźni są najlepszymi menedżerami pieniędzy."

12 sie, 23:49
Londyn jest jedynym miastem w Europie, gdzie ludzie nie spędzają 3 godzin na lunchu w poniedziałek.
27,1K
Najlepsze
Ranking
Ulubione