Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.
Bob Weir. Boże, uwielbiam Boba Weira. To naprawdę boli.
Bobby to człowiek nie do opisania. Nie był zwykłym gitarzystą rytmicznym. Jego gra była tak oszałamiająco nietypowa i niezwykle złożona. Trzymał zespół razem, dając każdemu przestrzeń na robienie swojego -- wszystko z własnym stylem i wdziękiem.
Uwielbiam jego muzykę. Uwielbiałem. Looks Like Rain. Weather Report Suite. Black Throated Wind. Lost Sailor, Saint of Circumstance. Mexicali Blues. Jack Straw. Sugar Magnolia. Cassidy. Music Never Stopped. Minglewood. Człowieku, uwielbiam dobrego Minglewooda.
Widziałem Bobby'ego więcej razy, niż mogłem policzyć. Ratdog, Dead and Company, Wolf Bros., Narodowa Orkiestra Symfoniczna, duet Phil/Bobby (z Treyem w Radio City!) itd. itd. itd.
W ciągu ostatniej dekady miałem okazję spotkać go kilka razy. Pierwszy raz spotkałem go tutaj w D.C. około tuzina lat temu, uścisnął mi rękę i powiedział: "Więc niech to będzie jasne. Płacą ci za tweetowanie o Grateful Dead i polityce?" Powiedziałem, że to trochę bardziej skomplikowane.
Za to, za co jestem najbardziej wdzięczny, to to, że po śmierci Jerry'ego Bobby kontynuował muzykę.
Bardzo za nim tęsknię. Będę tęsknił za krzykiem "Bobby!" gdy wchodził na scenę. Będę tęsknił za "no cóż, dzięki" po piosence. Bob Weir i Grateful Dead to ścieżka dźwiękowa mojego życia.
Niebo dostaje dzisiaj One More Saturday Night z Jerrym, Phil'em i Brent'em.
Żegnaj, Bobby. Niech cztery wiatry bezpiecznie cię zaprowadzą do domu.
Najlepsze
Ranking
Ulubione
