Najwyraźniej burmistrz Mamdani kazał prasie czekać 20 minut w mroźnych temperaturach, podczas gdy jego drony nagrywały materiał do tej informacji prasowej. W międzyczasie śnieg, śmieci i martwe ciała piętrzą się na ulicach Nowego Jorku. Minął już miesiąc. To haniebne.