przygotowywanie się do testów standaryzowanych to w dużej mierze ogromny przekręt wymierzony w nerwowych rodziców. wydaje się dość jasne, że przygotowanie do testów nie wpływa na te wyniki zbytnio, ani wcale.
każda droga do aplikacji na studia została opracowana. podręczniki dotyczące tego, jakie zajęcia pozalekcyjne rozpocząć, jak zbudować standardową NGO, która przekazuje buty lub coś w tym stylu, konsultanci do twoich esejów na studia
nic z tego nie działa tak dobrze. uczelnie nauczyły się, że różne metryki (nie wyniki testów) zostały zmanipulowane i zaczynają szukać innych rzeczy. myślę, że niedoceniana jest stopień, w jakim #grindset tak naprawdę nie działa, a efekty selekcji wyjaśniają różnice w wynikach testów.
wszyscy, w tym większość najbardziej ambitnych imigrantów, będą w lepszej sytuacji, gdy przyspieszymy wyścig szczurów do absurdu
101