Każdy moralizujący argument, który przedstawia Lewica, to nic innego jak cyniczne narzędzie zaprojektowane, aby cię rozbroić i pozostawić bezbronnym. Jedyny moment, w którym ci ludzie dbają o moralność czy empatię, to wtedy, gdy myślą, że mogą wykorzystać te rzeczy przeciwko tobie. Jestem wystarczająco stary, aby pamiętać jeden z pierwszych ataków Wielkiego Przebudzenia, kiedy lewicowcy stworzyli tłum, aby zniszczyć życie astrofizyka za noszenie koszulki, która im się nie podobała. A teraz, dwanaście lat później, ci sami ludzie narzekają w internecie, że Prawica w końcu się odgryza po ponad dekadzie, w której tylko oni mogli zadawać ciosy. Nie, ci ludzie nie wierzą w wolność słowa. Nie, nie wierzą w żyj i daj żyć innym. Nie, nie wierzą w prawa jednostki ani wolność, ani Konstytucję, ani żadną inną bzdurną wymówkę, którą obecnie widzisz, jak bezwstydnie ją powtarzają w żałosnej próbie, aby oszczędzić sobie reakcji, na którą zasłużyli. Ci ludzie wierzą w władzę i wykorzystają tę władzę, aby zniszczyć twoje życie, jeśli kiedykolwiek dostaną taką szansę.