I.C.E. zatrudnia ludzi, których wielu uczciwych policjantów odrzuca jako „władczy tyranów”. To niekwalifikowani, poniżej standardów prześladowcy, którzy nigdy nie zostaliby przyjęci do prawdziwej akademii policyjnej. Przyciąga ich dominacja — a nie rządy prawa. Kiedy zła selekcja spotyka się z brakiem nadzoru i bezwarunkową ochroną polityczną, otrzymujesz niebezpieczną mieszankę. Dlatego widzimy to nadużycie władzy.