Jestem w tym dziwnym miejscu, gdzie czuję obrzydzenie do katastrofalnych eskapad zagranicznej polityki Trumpa, które ostatecznie ogromnie zaszkodzą naszemu krajowi... ale jednocześnie trochę cieszę się, obserwując, jak ci europejscy liderzy mają ataki histerii z powodu Grenlandii; jęcząc o "szacunku dla prawa międzynarodowego", podczas gdy przez ostatnie 2 lata pomagali Izraelowi spalić prawo międzynarodowe na popiół i nawet nie raczyli postawić najmniejszej obrony, gdy Rubio uczynił życie Franceski Albanese oraz sędziów i prokuratorów ICC piekłem na ziemi swoimi sankcjami.