Cóż, cóż, cóż… Pamiętam, że zapamiętałem tego szaleńca krzyczącego na dzieci w Kościele. Ten lewak krzyczał na Gwardię Narodową w DC kilka tygodni temu, a wczoraj krzyczał na chrześcijan w Kościele w Minnesocie. Nic z tego nie jest organiczne. Nic.