Wiele surowców pochodzi z Chin, nie możemy po prostu wrzucić Chin do kategorii "śmieci". Na przykład, NNB. Ten dostawca przechodzi najbardziej rygorystyczną kontrolę jakości. Testowałem setki, jeśli nie tysiące partii od nich i zawsze przewyższają oczekiwania. Weźmy ich nowy Kreatynę, Purest Creatine. Wypada lepiej i czystsze niż niemiecka Kreatyna Creapure od Alzchem. Problem polega na tym, że ludzie wybierają najtańszego chińskiego dostawcę i nie przeprowadzają rygorystycznych testów zarówno przy odbiorze, jak i po produkcji. Niektóre firmy zajmujące się składnikami, które nie są chińskie, po prostu wykonują lepszą robotę. Nie ma to nic wspólnego z tym, gdzie się znajdują. Na przykład, Pure Blood korzysta z Nattiase, zgodnej z normami UE francuskiej firmy, która przewyższa jakąkolwiek chińską Nattokinazę o wiele kroków. Pozyskiwanie składników nie jest tak proste, jak wybór kraju. Niestety, większość marek suplementów nie robi tego, co ja. Sprawdziłem wszystkich dostawców, produkuję tylko w obiektach certyfikowanych przez NSF Certified For Sport i robię to od ponad 25 lat. Ponad wszystko, biorę suplementy sam i daję je mojej rodzinie, więc jakość jest dla mnie osobistą sprawą w przypadku marek, z którymi współpracuję. Podsumowując, nie wszystkie chińskie materiały są złe. Musisz po prostu kupować od firm, które się tym przejmują.