San Francisco ma swoje własne fair share diddies i epsteinów, jak każde inne skoncentrowane centrum pieniędzy i władzy na świecie, ale w jakiś sposób jest gorzej, że musisz zmagać się z dodatkowym upokorzeniem bycia wychowywanym w języku LinkedIn, bez żadnej pageantry w stylu "oczy szeroko zamknięte", tylko konferencje.