Zajmuję się Twitterem, nie poruszam polityki, z różnych powodów, w każdym razie nie zamierzam tego robić. Ale dzisiaj wieczorem, po wypiciu za dużo, muszę wyrazić swoje zdanie na temat wydarzeń związanych z 64 w USA... Dla kogoś takiego jak ja, kto dorastał w blasku liberalnych wartości, to naprawdę szokujące. Naprawdę, wystarczy żyć wystarczająco długo, a zobaczymy wszystko. Po prostu żyj, żyj dalej, a wszystko zobaczymy. Na tym kończę, nie poruszam już polityki.