Nie rozumiem, jak tak wielu mądrych ludzi może powtarzać te rzeczy w kółko z poważną miną. Celem demonstracji studentów jest zmiana polityki rządu USA. Nie sygnalizowanie cnoty - co myślą ich cyniczni przeciwnicy. Chcą wywrzeć presję i zmienić politykę naszego rządu. Więc przeciwko czemu mieliby protestować w przypadku Iranu? Nasz rząd nie zbroi ataków na protestujących w Iranie, nie finansuje Iranu i nie jest sojusznikiem Iranu. A mimo to mądrzy ludzie wciąż mówią: 'dlaczego nie protestujecie przeciwko X zamiast Z', gdy wiedzą, że Z nie jest jak X, a nasz rząd jest odpowiedzialny za Z, a nie za X. To nie jest trudne. Na litość boską.