Mężczyzna porównywał sklepy spożywcze na stacjach benzynowych należące do amerykańskich sieci z tymi prowadzonymi przez zagranicznych właścicieli. Zauważył, że sklepy prowadzone przez Amerykanów, takie jak QuikTrip i Buc-ee’s, wyraźnie wyświetlają ceny produktów w całym sklepie, podczas gdy sklep prowadzony przez obcokrajowców nie wyświetlał żadnych cen. Stwierdził, prawdopodobnie słusznie, że bez wywieszonych cen, te sklepy mogą pobierać dowolne opłaty przy kasie w zależności od klienta.