co do cholery właśnie usłyszałem... Ta kobieta powiedziała, że "czuje się trochę źle" oddając hołd Renee Good, ponieważ jest "białą kobietą" i "uprzywilejowaną." Dodała, że opłakiwanie jej śmierci sprawia, że czuje się niekomfortowo, mówiąc, że "białe łzy są... niepomocne." proszę, pomóżcie mi zrozumieć, jak myślą tacy ludzie...