Czekaj, więc mówisz mi, że ta sama ława przysięgłych, która skazała faceta na 34 sfabrykowane zarzuty i właśnie wybrała komunistę na burmistrza, teraz skazałaby innego komunistę, który został schwytany przez faceta, którego skazali na te 34 sfabrykowane zarzuty? Czy coś mi umyka?