Karty na stół, przynajmniej trochę radykalizujące jest obserwowanie, jak mama jest krytykowana za to, że pozwala swojemu dziecku spędzić trudną noc z tatą na dyżurze, aby mogła się wyspać, a potem tata dostaje łagodniejsze traktowanie, gdy mówi, że krew mu się gotuje, jeśli spędza >10 minut z dziećmi.
Nie jestem też jakimś wielkim egalitarystą w kwestii rodzicielstwa, uważam, że to całkowicie normalne, że dzieci wolą swoją matkę jako opiekunkę przez dłuższe okresy i całkowicie rozsądne, że ona się w to angażuje. Ale ekstremalność tych poglądów to coś innego.
Nie chcę gotować, Justin, a propos. Cieszę się, że zdaje sobie sprawę, że odczuwanie w ten sposób, gdy jego dzieci desperacko chcą się z nim połączyć, nie jest dobre, i jestem pewien, że może tam poczynić postępy. I powinien czuć się z tego powodu dobrze, nawet jeśli postępy są powolne.
@TheWiseCrow1 Jak powiedziałem, nie sądzę, żeby ktokolwiek powinien być tutaj ukrzyżowany, ale jedno z tych dwóch to normalna walka rodzicielska, a drugie nie.
317