"Cieszcie się swoją młodzieńczą radością, wy zwinni młodzieńcy. Ponieważ droga przed wami nie jest wybrukowana wiwatującymi tłumami i błyszczącymi medalami. To powolny, stały marsz w kierunku nieuchronnego uświadomienia sobie, że „Blowin’ in the Wind” to nie tylko klasyk Dylana - to ścieżka dźwiękowa do waszego coraz bardziej męczącego oddechu," pisze Reavis, który zastanawia się, dlaczego biegacze powyżej 40. roku życia nazywani są Mistrzami. Mistrzami czego, co jest dobre?