Znalazłem starą listę „do zrobienia” w rękopisie mojej mamy z 2003 roku. Pozycja #3 brzmiała „kupić nową sukienkę dla siebie”. Została skreślona, a pod nią napisała: „kupić buty szkolne dla małej owieczki”. To ja, jestem małą owieczką. Spojrzałem na moją półkę z medalami i certyfikatami i zdałem sobie sprawę, że wszystkie były opłacone sukienkami, których nigdy nie nosiła.