Lutnick o zaproszeniu do domu swojego ówczesnego sąsiada Jeffrey'a Epsteina: Więc zaprasza nas do środka i mówi: "Chcecie zwiedzić?" My mówimy: "Świetnie!" Ma naprawdę duży dom. Więc oprowadza mnie po salonie, a naprzeciwko są podwójne drzwi. Zakładam, że to jadalnia. Otwiera drzwi, a w środku pokoju stoi stół do masażu. I wszędzie są świece i inne rzeczy. Więc zadaję bardzo wnikliwe pytania. Mówię do niego: "Stół do masażu na środku twojego domu? Jak często masz masaż? A on mówi: "Codziennie." A potem zbliża się do mnie w dziwny sposób i mówi: "I odpowiedni rodzaj masażu." Moja żona stoi obok. Więc patrzy na mnie, a ja na nią i mówimy: "Przepraszamy, musimy iść." I wyszliśmy. A w ciągu 6 lub 8 kroków, które zajmuje przejście z jego domu do mojego, moja żona i ja zdecydowaliśmy, że nigdy więcej nie będę w pokoju z tą obrzydliwą osobą. Więc nigdy nie byłem z nim w pokoju towarzysko, w interesach ani nawet w filantropii. Ten facet tam był, ja nie poszedłem, bo jest obrzydliwy.