co jeśli wszystko, co sprzedawcy wciskają nam w twarz, to naprawdę bezsensowne konsumpcyjne bzdury, których nikt nie potrzebuje, a ludzie w końcu to dostrzegają, nawet jeśli podświadomie jako rodzaj niezadowolonego swędzenia, teraz, gdy koszty są prawdziwym problemem po raz pierwszy w życiu